Pielgrzymka w Bieszczady
Zawsze marzyliśmy, aby być w zakątku pięknej dzikiej Polski. Więc udaliśmy się w Bieszczady, aby tam dotknąć żywej natury lasów, drzew, masywu gór czy połonin już przechodzonych. Na samym początku zatrzymaliśmy się w Sanoku zwanym „Bramą Bieszczad”, mieście założonym w 1339 roku przez Jerzego II Trojdenowicza, aby następnie podążyć szlakiem przygód Wojaka Szweja odwiedzając również największy skansen miasta galicyjskiego w towarzystwie miejscowego przewodnika.

W następnym dniu ucztą dla ducha był przejazd autokarem z Majdanu do Głównej Stacji Bieszczad, aby w barwach zieleni rozkoszować się miejscem unikalnym zatłoczonej przez turystów Balnicy. Dużo byłoby można opowiadać czy opisywać, choć na uwagę zasługują jeszcze takie miejsca wyprawy jak: Połonina Wetlińska, z której można dotrzeć do kultowego schroniska Chatki Puchatki, odbył się rejs na statku po Zalewie Solińskim, została odprawiona Msza św. w Sanktuarium Pięknej Miłości w Polańczyku, gdzie modliliśmy się w intencji całej parafii, zatrzymaliśmy się również w cerkwi św. Michała Archanioła, aby posłuchać krótkiej historii życia ówczesnych mieszkańców Bieszczad.
Dziękujemy za duchowe przeżycie przepięknych chwil w promieniach jesiennego słońca, widoku z kolejki gondolowej Korony Soliny i smacznego jedzonka w tamtejszych regionalnych restauracjach.